-
Poniedziałek, 22 września 2008
-
Czasem mi brakuje biura, ale tylko czasem...
-
-
Poniedziałek, 15 września 2008
-
Franz Ferdinand w Warszawie... hmmm... może się wybiorę, ale po Animal Collective mogę już nie chcieć.
-
Nowego Slipknota już nie jestem w stanie słuchać. Mimo metalowych korzeni... gusta się zmieniają, a w muzyce za dużo wspaniałych rzeczy się dzieje.
-
Nowa Metallica :). Nagrali album taki w stylu przełomu lat 80/90tych. Nudy. Kto by tego słuchał, przecież Metallica skończyła się na Kill 'em all.
-
Nowe Kings of Leon. Po genialnym singlu nie wierzyłem w album. Jak ci poniżej, nowe brzmienie, nowe rejony i jest naprawdę wybitnie.
-
Nowe TV on the radio - nowe brzmienie, na początku ciężko, ale podoba mi się coraz bardziej. Niemniej - lekkie rozczarowanie, choć może zbyt duże oczekiwania.
-
-
Niedziela, 7 września 2008
-
Dzisiaj dla odmiany nowa Metallica. Jakby śmieszni nie byli - po prostu ciekawość i miłe wspomnienia.
-
-
Sobota, 6 września 2008
-
Strawbery Jam - już dawno nie słuchałem płyty, która z każdym przesłuchaniem jest coraz lepsza.
-
Jeśli ktoś słuchał i odłożył na półkę, to niech posłucha jeszcze raz. Ja tak zrobiłem i nie mogę przestać:
-
Zespołem mojego życia w Warszawie zostało Animal Collective. Słuchanie tego, spacerując Marszałkowską, przechodząc obok PKiNu - niesamowity, absurdalny klimat.
-
Ach ta Warszawa, głowa boli... Pewex, Saturator - od dzisiaj jestem zakochany w Pradze. Jak mogłem się opierać? :)
-
-
Wtorek, 26 sierpnia 2008
-
Nie ma jak na Wspólnej... jednak :)
-
-
Poniedziałek, 25 sierpnia 2008
-
jadę do Kielc, Wspólna mi zbrzydła
-
-
Środa, 20 sierpnia 2008
-
Dzisiaj Sigur Ros w jakimś parku...
-
-
Niedziela, 17 sierpnia 2008
-
Tego na pewno nie znacie, a robi wrażenie, i muzyka i obraz (przypomina stare dobre do the evolution):
-
-
Poniedziałek, 11 sierpnia 2008
-
Niedziela, 10 sierpnia 2008
-
Nie wiem po co mieszkam w Warszawie, w centrum i po co jest ładna pogodna, jeśli i tak, kurwa, z domu nie wychodzę.
-
-
Czwartek, 7 sierpnia 2008
-
Słucham Coldplay'a, dawno już nie słuchałem niczego tak głównonurtowego.
-
-
Środa, 6 sierpnia 2008
-
Co by tu blipnąć...
-
-
Piątek, 1 sierpnia 2008
-
Poczułem doniosłość chwili, byłem w muzeum, i na starym mieście, i o 17 przystanąłem... fajnie być tutaj, lubię Warszawę.
-
-
Wtorek, 29 lipca 2008
-
Za to namiętnie obstawiam wyników sportów, przez internet. To z takich tajemniczych faktów z mojego życia, o których mało kto wie.
-
Wróciłem z miasteczka do wsi. Na razie jakoś mi dobrze w tej wsi, miasteczko takie małomiasteczkowe mi się wydało. A wieś jak to wieś. Nigdy nie grałem w totka.
-
-
Piątek, 25 lipca 2008
-
Było super, dużo lepiej niż trzy lata temu. Żałuj Jacuzz. Cedric był w wyśmienitej formie, z nowymi zestawami ruchów. Omar do tego nauczył się improwizować.
-
No i po koncercie, zapraszam do mojej recenzji: [last.fm](s)
-
Kapela już też nie ta, od pierwszego albumu są na równi pochyłej, nie ma co się oszukiwać. Ale dzisiaj na chwilę o tym zapomnę.
-
Dzisiaj koncert Mars Volty. Nie czuję dreszczyku emocji, nie musząc godzinami tłuc się w pociągu, albo stać w korkach. Metro, 5 minut i jestem pod Stodołą.
-
-
Czwartek, 24 lipca 2008
-
Strasznie nieletnie to lato, takie akurat dla kogoś kto nie jedzie na urlop, tylko siedzi w Warszawie.
-
-
Środa, 23 lipca 2008
-
Wczoraj znalazłem, trochę babskie, ale wzruszające. I takie amerykańskie i slow motion na dodatek:
-
-
Niedziela, 20 lipca 2008
-
ufff, nareszcie weekend, szkoda że w mój weekend już nikt na piwo czasu nie ma :(
-
-
Piątek, 18 lipca 2008
-
Z gatunku złota myśl dnia na czasie: "Niemal wszystkie sposoby, którymi zdobywa się pieniądze, ubliżają człowiekowi" (Thoreau).
-
-
Środa, 16 lipca 2008
-
Jeden z ulubionych kawałków w 2007, teraz dopiero trafiłem na teledysk, na dodatek inspirowany moim ukochanym Carnivale:
-